Pracodawcy szukają pracowników do ostatniej chwili. Przed świętami potrzebna każda para rąk

Supermarket
Fot. Unsplash

Sytuacja jest trudna, a pracowników brakuje zarówno w handlu, gastronomii czy w logistyce. To właśnie te sektory rekrutują pracowników sezonowych nawet teraz.

– Każda para rąk do pracy jest na wagę złota. Sklepy potrzebują wsparcia szczególnie na ostatni weekend przed świętami oraz na ostatni tydzień. Tłumy będą ogromne, a obostrzenia w handlu dotyczące ilości osób, które mogą być w sklepach powodują, że potrzebna jest nie tylko standardowa obsługa, ale i osoby dodatkowe. Wciąż zgłaszają się do nas także pracodawcy, którzy potrzebują dodatkowych rąk do pracy przy sprzedaży ryb, sprzedaży choinek, do pakowania prezentów czy nawet… lepienia pierogów. Tak gorącego grudnia na rynku pracy jeszcze nie było – mówi Dorota Siedziniewska – Brzeźniak, prokurent w spółce Idea HR Group.

Najpilniej poszukiwani są kurierzy, dostawcy oraz pakowacze

Na rynku pracy gorąco jest od miesięcy. Już w sezonie wakacyjnym sektory takie jak hotelarstwo, turystyka czy gastronomia miały poważny problem z rekrutacją osób chętnych do pracy w czerwcu, lipcu i sierpniu. Okazało się, że pierwszy raz w historii poważne problemy dotknęły także sektor najprężniej działający w grudniu.

– Świąteczna gorączka na rynku pracy zaczęła się już na początku listopada i nadal pracodawcy bardzo chętnie wspierają się nowymi osobami, które gotowe są przyjść do pracy chociaż na jeden-dwa dni. Nigdy wcześniej tak nie było, przed pandemią incydentalnie zdarzały się problemy z obsadzeniem osób gotowych do pracy przed świętami. Poszukiwane są nadal osoby do wspierania branż, które jeszcze do świąt pracują. Z naszych obserwacji wynika, że największe potrzeby ma logistyka. Każdy kurier, każdy pakowacz, osoby gotowe do rozwożenia paczek, tutaj zapotrzebowanie jest ogromne – mówi Dorota Siedziniewska – Brzeźniak.

Nie tylko logistyka jest jednak „w ogniu”. – Handel przedświąteczny przeniósł się w dużej mierze do Internetu, ale galerie handlowe nadal przeżywają oblężenie i jest to widoczne zarówno w tygodniu jak i w weekendy. Potrzebne są osoby do obsługi jarmarków świątecznych, wysp prezentowych czy po prostu osoby, które będą wspierać punkty handlowe, które ciężko radzą sobie z brakiem pracowników i dodatkowymi obostrzeniami – mówi ekspertka rynku pracy.

350 złotych dniówki? To już standard

Pracownicy sezonowi w grudniu mogą liczyć na rekordowe stawki za pracę. Są to kwoty przebijające stawki z sezonu wakacyjnego. Jak mówi Dorota Siedziniewska – Brzeźniak osoba pracująca cały grudzień jako kurier może się wzbogacić nawet o ponad 6 tysięcy złotych. W punktach handlowych, na jarmarkach oraz przy innych pracach sezonowych te kwoty wahają się od 4 do 5 tysięcy złotych. Co więcej, osoby, które zdecydują się na pracę w ostatnich dniach przed świętami nadal mogą liczyć na wysokie stawki.

– 300, może nawet 350 złotych dniówki w przypadku osób pakujących paczki przedświąteczne czy w przypadku kurierów to przed świętami jak najbardziej realne stawki. W przypadku handlu przed świętami również stawki powyżej 30 złotych na godzinę netto są jak najbardziej spotykane. Pracodawcy jeszcze nigdy nie byli w tak trudnym położeniu. Wiedzą, że szalejąca inflacja podnosi oczekiwania pracowników, nawet sezonowych – mówi Dorota Siedziniewska – Brzeźniak, prokurent w spółce Idea HR Group.

Pracodawcy na czas świąt najchętniej wspierają się studentami i osobami młodymi, ale eksperci rynku pracy zauważają, że do pracy w gastronomii na grudzień chętnie przyjmowano także osoby starsze.

Źródło: Idea HR