Grzegorz Kondracki: surowce są coraz droższe, ale cena produktu musi być na „kieszeń polskiego konsumenta”

Makaron As-Babuni
Makaron As-Babuni

– Skutki aktualnej sytuacji rynkowej niestety odczuwamy tak samo dotkliwie, jak i inne sektory naszej gospodarki, nie tylko z branży spożywczej – mówi Grzegorz Kondracki, członkek zarządu spółki As-Babuni oraz członkiem Polskiej Izby Makaronu.

As Babuni może pochwalić się wieloletnią tradycją i rzemieślniczą metodą wytwarzania produktów. Jakie walory posiada makaron?

Produkujemy makarony jajeczne i bezjajeczne, a w tych pierwszych wytwarzanych klasyczną, walcowaną metodą specjalizujemy od ponad 30 lat. Wszystkie nasze wyroby są przygotowywane wyłącznie z najlepszej jakości mąki pszennej kupowanej od lokalnych dostawców z dodatkiem 2 lub 4 jaj na kilogram mąki. Długotrwały, kilkugodzinny proces suszenia sprawia, że nasze makarony jajeczne posiadają nie tylko unikatową, charakterystyczną strukturę, ale przede wszystkim idealny kształt i wyjątkowy smak. Co więcej, nasza 3-krotnie wałkowana 4-jajeczna krajanka, od początków firmy do dziś dnia jest ręcznie pakowana, dzięki czemu minimalizujemy ryzyko jej połamania. Jest to nasz sztandarowy produkt, ponieważ swoją niestandardową grubością, którą potocznie określamy jako „zapałkę”, wyróżnia nas na tle konkurencji.

Czym w Pana ocenie kierują się klienci w wyborze produktów spożywczych? Czy prozdrowotne produkty z Państwa oferty są często wybierane przez konsumentów?

Głównymi czynnikami decydującymi o wyborze danego artykułu jest marka, jakość oraz szczególnie w ostatnim czasie cena. Mniejsze znaczenie mają takie czynniki jak konkretny kształt, barwa czy obecność substancji wzbogacających sam produkt. W naszym portfolio w grupę prozdrowotnych, wpisuje się linia 4-jajecznych makaronów z dodatkiem siemienia lnianego, będącego źródłem błonnika pokarmowego. W przypadku przekąsek gamę Chrupasów uzupełniliśmy o wafle z dodatkiem mąki owsianej, bez dodatku sztucznych barwników, aromatów, polepszaczy i wzmacniaczy smaku, jak też tłuszczów utwardzonych i konserwantów. Wszystkie te artykuły mają dostrzegalny udział w total sprzedaży, jednak to nasze tradycyjne produkty z których jesteśmy znani i rozpoznawani na rynku (jak 4-jajeczna krajanka, czy wafle paprykowe oraz o smaku zielonej cebulki), cieszą się największym zainteresowaniem wśród konsumentów.

Producenci makaronów z niepokojem obserwują sytuację na rynkach surowcowych. Czy wysoki poziom inflacji znacznie wpływa na branże makaronową?

Skutki aktualnej sytuacji rynkowej niestety odczuwamy tak samo dotkliwie, jak i inne sektory naszej gospodarki, nie tylko z branży spożywczej. Jako zakład produkujący makaron wyłącznie ze świeżej masy jajecznej oraz wysokogatunkowej mąki pszennej, borykamy się niemal na porządku dziennym ze stale rosnącymi ich cenami. Do tego dochodzą rosnące koszty mediów oraz opakowań i komponentów niezbędnych do produkcji. To wszystko powoduje, że sprzedaż m.in. makaronów staje się coraz mniej opłacalna. Obecnie praktycznie wszystkie surowce jesteśmy zmuszeni nabywać drożej, co przy jednoczesnym wzroście kosztów zatrudnienia, sprawia, że produkcja makaronów powoduje ujemny wynik finansowy. Podwyżki cen sprzedaży nie są natomiast rozwiązaniem problemu, ponieważ makaron jako jeden z produktów codziennego spożycia nie może być drogi. Kolokwialnie ujmując, jego cena powinna być na „kieszeń polskiego konsumenta”. Stoimy więc w obliczu wręcz patowej sytuacji, w której kolejna nieunikniona korekta cen sprzedaży, może spowodować spadek popytu na nasz produkt.

Co Pana zdaniem jest teraz największym wyzwaniem w branży makaronowej?

Moim zdaniem największym wyzwaniem jest teraz to, aby „nie wypaść” z rynku, utrzymać miejsca pracy i dotychczasowy poziom sprzedaży. Dla mnie jako właściciela firmy z 30 letnią tradycją jest rzeczą najistotniejszą, aby przy stale rosnących cenach surowców oraz kosztów utrzymania zakładu, oferować produkty, których jakość będzie stale na tym samym, wysokim poziomie. Problemem bowiem mogą być za chwilę nie tylko rosnące ceny surowców, ale i sama ich dostępność. Jeszcze parę lat temu przed wybuchem pandemii, nikt z nas nie wyobrażał sobie, że towarem deficytowym stanie się folia tzn. opakowanie produktu, czy karton zbiorczy, a z aktualnych informacji, analiz i ofert pozyskiwanych na bieżąco z rynku dostawców i producentów, rysuje się scenariusz, w którym niestety wspomniana tendencja będzie się utrzymywać.

O spółce As-Babuni

Zlokalizowana w Niemcach k. Lublina spółka As-Babuni działa na rynku spożywczym od prawie 30 lat. Zajmuje się przede wszystkim produkcją makaronów (jajecznych i bez jajecznych), które powstają zgodnie z włoską recepturą: są poddawane długiemu procesowi suszenia i ręcznie pakowane, co powoduje, że strukturą i smakiem dorównują makaronom od wieków wytwarzanym w Italii.